mafiapress
START | RSS | Kody Dostępu | Rejestruj
 
Działalność przestępcza | Afery Paliwowe
24.07.2006

ABW zatrzymała detektywa Krzysztofa Rutkowskiego

Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego zatrzymała w nocy z soboty na niedzielę znanego detektywa i byłego posła Samoobrony Krzysztofa Rutkowskiego. Jest on podejrzany o udział w zorganizowanej grupie przestępczej, pranie brudnych pieniędzy, powoływanie się w zamian za korzyści majątkowe na wpływy w instytucjach państwowych i poświadczanie nieprawdy.

    Minister-koordynator służb specjalnych Zbigniew Wassermann ocenił w niedzielę w Krakowie, że dowody zebrane przeciwko R. są mocne. "Są dowody z dokumentów i z zeznań osób. Myślę, że ta sprawa dalej będzie miała sensacyjny przebieg. Nie jest jeszcze zamknięty krąg podejrzanych ani wyjaśnienia wszystkich okoliczności".
    Jak poinformował Krzysztof ?apiński, rzecznik prasowy Wassermanna, polecenie zatrzymania Krzysztofa R. wydała Prokuratura Okręgowa w Katowicach, która nadzoruje prowadzone od 2002 r. śledztwo ABW w sprawie śląskiego barona paliwowego Henryka M.
    "Baron" to właściciel firmy paliwowej z Siemianowic Śląskich, podejrzewany o pranie brudnych pieniędzy i przestępstwa skarbowe, które naraziły Skarb Państwa na straty sięgające setek milionów złotych. Zdaniem prokuratury, współdziałając z M. Krzysztof R. naraził państwo na stratę 3 mln zł.
    Według ABW i prokuratury, zgromadzony materiał dowodowy uzasadnia podejrzenie, że Krzysztof R. pomógł Henrykowi M. w "wypraniu" pieniędzy pochodzących z przestępstw paliwowych. Miał zgłosić w urzędzie skarbowym przyjęcie od niego fikcyjnej pożyczki w wysokości 500 tys. zł.
    Powołując się na wpływy w Sejmie i organach ścigania detektyw miał też zapewniać Henryka M., że uniknie on odpowiedzialności karnej. Po zatrzymaniu "barona" miał zaś obiecywać mu załatwienie wyjścia za kaucją i odpowiadanie z wolnej stopy.
    "Aby zalegalizować zapłatę za te przysługi Krzysztof R. wystawił w ramach kierowanych przez siebie firm faktury VAT na łączną kwotę ponad 2,5 mln zł za fikcyjne konsultacje i doradztwo na rzecz firmy Em-Trans, której współwłaścicielem był Henryk M". - relacjonował ?apiński.
    "Okoliczności, które zostały ujawnione w dotychczas zgromadzonym materiale dowodowym spowodowały, iż postawiliśmy również zarzut dotyczący działania w zorganizowanej grupie przestępczej" - powiedział szef katowickiej prokuratury Krzysztof Sierak.
    R. został zatrzymany w nocy na jednej z katowickich stacji benzynowych. "Było to podyktowane względami bezpieczeństwa. Wszyscy wiemy, iż pan Krzysztof R. mógł posiadać broń, mógł również być otoczony ochroną. Chodziło o to, by sytuacja nie wymknęła się spod kontroli.
    W niedzielę wieczorem zakończyło się trwające od rana przesłuchanie R. Przed godz. 21. funkcjonariusze ABW wyprowadzili podejrzanego z prokuratury.
    "Nie przyznał się, złożył obszerne wyjaśnienia" - powiedział dziennikarzom adwokat R. Dariusz Czamarski.
    Sam R. powiedział, że na razie nie będzie udzielał informacji. Dodał, że jego biuro prasowe przygotowuje komunikat w tej sprawie. Nie wiadomo jeszcze, czy śledczy będą się domagali aresztowania datektywa. Decyzja w tej sprawie zapadnie w poniedziałek. Krzysztofowi R. grozi do 10 lat więzienia.
    Według szacunków podawanych przez ABW, działalność Henryka M. i współpracujących z nim ludzi w latach 1999-2003 naraziła Skarb Państwa na straty w wysokości ok. 430 mln zł. Chodzi o zobowiązania w zakresie podatku akcyzowego, VAT oraz odsetek.
    W opinii Wassermanna, zatrzymanie R. to kolejny sukces ABW w Katowicach w dużej sprawie. Podejrzanych jest w niej 36 osób, z czego 10 zostało już tymczasowo aresztowanych. Na poczet przyszłych kar zabezpieczono u podejrzanych 54 mln zł. 



Strona: 1 | 2 | następna »

« Powrót


Ten artykuł nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Aby dodać swój komentarz powinieneś się zalogować.

.