mafiapress
START | RSS | Kody Dostępu | Rejestruj
 
Charakterystyka | Mafia Implikacje
24.04.2006

ALEKSANDER GAWRONIK - SENATOR I

W 1978, po złożeniu legitymacji partyjnej został zwolniony z funkcji dyrektora przedsiębiorstwa państwowego. Wcześniej przez blisko miesiąc był etatowym pracownikiem SB. Potem prowadził kurnik, pieczarkarnie, warsztat samochodowy, biuro pisania podań.

    ItalmarCa zawsze działała, posługując się kredytami - rocznie było to kilkanaście milionów złotych mających pokrycie w majątku i towarze firmy. Nowy zarząd spółki - wprowadzony przez Gawronika - wziął kolejny kredyt, tym razem na „własną” działalność. W Kredyt Banku otworzono linię kredytową na 24 miliony, z czego ItalmarCa w dwóch transzach zdążyła wziąć 7 milionów złotych. Zablokowało to Kolasińskim możliwość zaciągania kolejnych kredytów na ich działalność. Zaczęli mieć problemy z płynnością finansową. Wówczas Marek i Andrzej Kolasińscy pożyczyli w firmie, ale z części środków będących w dyspozycji ludzi Gawronika, 1 mln zł. Według Gawronika jest pan mu winien 2,5 mln zł. Jak do tego doszło? Poseł wyjaśnia, że "to tylko jeden milion" i że była to "wewnętrzna pożyczka". To znaczy - z działalności "papierosowo-vatowskiej" przesunięto wewnątrz firmy milion złotych na działalność "alkoholową". Poseł potwierdza, że zostawił Gawronikowi "pisemne potwierdzenie" tej pożyczki.”
    We wrześniu, 2000 r. „Rzeczpospolita”, kontynuowała swoje śledztwo w sprawie związków Gawronika i Kolasińskiego: „Po naszym artykule urzędy celne i kontroli skarbowej przeprowadziły w firmie ponowne wnikliwe kontrole, które wykazały poważne nadużycia. Urzędy celne w Rzepinie i Olkuszu zawiadomiły o podejrzeniu popełnienia przestępstw prokuratury. Sprawą, m.in. z uwagi na zamieszanie w działalność firmy mafii pruszkowskiej, zainteresowali się także policjanci z CBŚ KGP. Badane są m.in. informacje o tym że: „Pershing” i „Masa” pożyczyli Gawronikowi pieniądze na rozkręcenie działalności i wprowadzili do firmy swojego przedstawiciela, by pilnował interesów, budynek w Słubicach nieformalnie należy do „Pruszkowa”, Zygmunt Raźniak spotykał się z Gawronikiem i planowali razem jakieś przedsięwzięcia, kredyty z Kredyt Banku były brane za łapówki i załatwiane przez przedstawicieli „Pruszkowa”, pośrednikiem, który skontaktował Gawronika i posła Kolasińskiego, jest osoba podejrzewana o oszustwa. Przy tej okazji wyszło na jaw m.in., że Marek Kolasiński, mimo że zaprzeczał, jakoby miał jakieś związki z mafią, kupił mercedesa należącego wcześniej do Nikodema Skotarczaka „Nikoś”, gangstera z Trójmiasta. Policja wcześniej prowadziła nawet postępowania w sprawie samochodów należących do firmy ItalmarCa, które miały „poprzebijane” numery fabryczne. Poseł i jego brat za każdym razem zapewniali, że kupili je "w dobrej wierze" i nie wiedzieli, że były kradzione. Postępowania umorzono, jednak z ustaleń policyjnych wynika, że z „Nikosiem” bliskie i częste kontakty utrzymywał brat posła. Sprawa Kolasińskiego i Gawronika jest jedną z tych, o których opowiadają policji i prokuraturze świadkowie koronni ze śledztwa przeciwko mafii pruszkowskiej (…)
    Kolasiński, oprócz własnych problemów z wierzycielami, będzie musiał jakoś poradzić sobie z długami, które pozostawił mu "w spadku" Aleksander Gawronik. W czerwcu "Rzeczpospolita" informowała o tym, że poseł oddał swoją firmę (był w niej nadal prokurentem, a jego brat wiceprezesem) spółce KG Fund z Warszawy, kontrolowanej przez Gawronika (b. senator pracował "tylko" na umowę-zlecenie, ale to on podejmował strategiczne decyzje). Formalnie doszło do sprzedaży, ale w praktyce, co potwierdzał w rozmowach z „Rzeczpospolitą” zarówno Kolasiński, jak i Gawronik, firma została oddana wyłącznie za "obietnicę zysku z refundacji przez państwo zwrotu podatku VAT cudzoziemcom". Gawronik wprowadził do firmy swoich ludzi oraz przedstawicieli mafii pruszkowskiej („Masa”, występujący obecnie jako świadek koronny, powiedział o tym w śledztwie przeciwko gangowi). Wzięli oni kredyt z Kredyt Banku (7 mln zł) i do dziś nie zostało spłacone ok. 5 mln zł. Przez ponad rok w ramach jednej firmy działalność gospodarczą prowadzili Kolasińscy (poseł był prokurentem Italmarki, a jego brat wiceprezesem) i ludzie Gawronika.



Strona: « poprzednia | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | następna »

« Powrót


Ten artykuł nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Aby dodać swój komentarz powinieneś się zalogować.

.