mafiapress
START | RSS | Kody Dostępu | Rejestruj
 
Działalność przestępcza | Afery Paliwowe
12.08.2005

Funkcjonariusze SB wysługiwali się mafii paliwowej i korumpowali policjantów.

Krakowska prokuratura przesłuchiwała dawnych funkcjonariuszy SB, którzy byli pośrednikami między mafią a policją. Prokuratura zna nazwisko funkcjonariusza, który dokonał podmiany tajnych dokumentów policyjnych, znalezionych podczas rewizji w spółce BGM.

    Byli esbecy dostali od mafii 2 mln zł dla policjantów, którzy mieli podmienić dokumenty. Chodziło o zatarcie śladów na tych materiałach, odcisków palców itp.
    Jednym z pośredników był Jerzy B. Jak ustaliła "Rzeczpospolita", to były naczelnik Wydziału IV WUSW w Katowicach (z lat 1977 - 1983), czyli komórki zajmującej się inwigilacją Kościoła. Podlegała mu m.in. sekcja dezinformacyjna. Od roku 1993 Jerzy B. miał agencję ochrony PPHU Antracyt, która funkcjonowała jako zakład pracy chronionej. Co ciekawe - agencja w zakres swojej działalności wpisała "ochrona i inwigilacja", a zajmowała się m.in. urządzeniami podsłuchowymi oraz odzyskiwaniem długów.
    Byłym funkcjonariuszem SB jest także Andrzej ?., który sam się zgłosił w środę do prokuratury. W SB nie pracował natomiast Zbigniew Ś., który zresztą niedawno wyszedł z aresztu, dokąd trafił w związku z innymi śledztwami prowadzonymi przeciwko niemu w Szczecinie.
    Prokuratura, policja i ABW ustalają, w jakich jeszcze przedsięwzięciach mafijnych brali udział zatrzymani. Już w pierwszych tekstach o mafii paliwowej pisaliśmy, że przeznaczyła ona ogromne pieniądze nie tylko na korumpowanie urzędników skarbowych, policjantów i prokuratorów, ale także na inwigilację tych, którzy prowadzili przeciwko nim postępowania.
    - W wątku korupcyjnym paliwowego śledztwa zarzuty postawiono już 11 osobom - mówi Bogusław Słupik, szef Prokuratury Apelacyjnej w Krakowie. Prokuratura przyznaje, że to nie koniec. Jak już wcześniej ustaliła krakowska prokuratura, dokumenty policyjne przekazali mafii generał Mieczysław Kluk, szef policji na Śląsku, oraz oficer KWP z Wrocławia. Za kłopoty związane z przejęciem dokumentów przez szczecińskie CBŚ, mieli dostać 400 tys. zł rekompensaty. Generał Kluk przebywa w areszcie od kilku miesięcy pod zarzutem korupcji oraz przekazania mafii tych właśnie materiałów. Jeden dokument dotyczył powołania specjalnej grupy do zwalczania przestępczości paliwowej i zawierał imiona, nazwiska, stopnie, a nawet konkretne zadania funkcjonariuszy policji (także Centralnego Biura Śledczego), służb skarbowych i celnych. Drugi dokument - opracowany w śląskiej komendzie policji - opisywał mechanizmy działania grup przestępczych prowadzących obrót paliwami i zawierał nazwy i adresy firm, którymi interesują się organa ścigania.

« Powrót


Ten artykuł nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Aby dodać swój komentarz powinieneś się zalogować.

.