mafiapress
START | RSS | Kody Dostępu | Rejestruj
 
Działalność przestępcza | Afery Paliwowe
11.08.2005

Podmienili dokumenty

Mafia paliwowa dała 2 mln zł, by ukryć dowody, że to generał Mieczysław Kluk przekazał jej tajne dokumenty.

    Jak ustaliła "Rzeczpospolita" udział w procederze mieli dawni esbecy. Według krakowskiej prokuratury za ich pośrednictwem 2 mln zł trafiły do policjantów, którzy podjęli się zamienić dokumenty znalezione podczas rewizji w szczecińskiej firmie BGM. 400 tys. zł natomiast mieli dostać generał Mieczysław Kluk, śląski komendant policji i oficer KWP z Wrocławia Edward C., którzy przekazali mafii tajne materiały. - Miał to być rodzaj rekompensaty za kłopoty, które mogli mieć po znalezieniu otrzymanych od nich dokumentów - tłumaczą prokuratorzy. Generał Kluk od połowy maja pozostaje w areszcie.
    14 marca 2001 r. do spółki BGM w Szczecinie wkroczyli oficerowie CBŚ. Podczas przeszukania w teczce jednego z jej założycieli - Jana Bobrka, znaleźli tajne dokumenty policji, m.in. rozkaz Komendy Głównej o powołaniu specjalnej grupy do zwalczania mafii paliwowej z nazwiskami funkcjonariuszy oraz analizę z Komendy Wojewódzkiej we Wrocławiu na temat przestępczej działalności mafii paliwowej, w tym roli spółki BGM. Odnalezione w BGM materiały najpierw trafiły do siedziby CBŚ w Szczecinie, a później do prokuratury w ?odzi, która wszczęła śledztwo w sprawie ujawnienia tajemnicy państwowej.
    Szefowie mafii uznali, że dokumenty mogą ich zdradzić (były na nich charakterystyczne dopiski i zostały odciski palców). Za zamianę oryginałów na kserokopie mafia dała 2 mln zł.
   
Dokumenty, najprawdopodobniej jeszcze w Szczecinie, zostały zamienione.
    ?ódzka prokuratura umorzyła śledztwo, ponieważ nie zdołała wykryć, kto z policji był sprawcą przecieku do BGM. Na zlecenie krakowskiej prokuratury podmienione dokumenty zostały jednak zbadane w Instytucie Ekspertyz Sądowych. Znaleziono na nich odciski palców. Po żmudnych badaniach okazało się, że należą do ludzi, którzy nie powinni mieć do tych materiałów dostępu. Tym tropem podążyli prokuratorzy. Bezpośrednich sprawców nieustalono, ale zatrzymano trzech pośredników, którzy przygotowali operację i przekazali pieniądze za usługę.
    Pośrednikami są dawni funkcjonariusze SB ze Szczecina Jerzy B. i Zbigniew Ś. Jerzy B. to zweryfikowany negatywnie esbek, zatrudniony w spółce zajmującej się odzyskiwaniem długów, który zatrzymany został we wtorek. Zbigniewa Ś. zatrzymali w środę oficerowie Biura Spraw Wewnętrznych KGP. Tego samego dnia do policji we Wrocławiu sam zgłosił się trzeci pośrednik.

« Powrót


Ten artykuł nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Aby dodać swój komentarz powinieneś się zalogować.

.