mafiapress
START | RSS | Kody Dostępu | Rejestruj
 
Działalność przestępcza | Afery Paliwowe
22.06.2005

Oskarżeni bossowie chcą się dobrowolnie poddać karze - proces 18 osób

Jan Bobrek został aresztowany we wrześniu 2003 roku. Złożył obszerne wyjaśnienia i wyszedł na wolność. Krakowska prokuratura potwierdza, że chce się dobrowolnie poddać karze.

    Do propozycji jednego z prezesów BGM ustosunkujemy się dopiero, jak oskarżony złoży wyjaśnienia przez sądem. A dotychczas jeszcze to nie nastąpiło - zastrzega Bogusław Słupik, szef Prokuratury Apelacyjnej w Krakowie. (...) Trwają rozmowy o wysokości kary, wśród których pojawiają się właśnie 2 lata więzienia i 6 mln zł tytułem naprawienia szkód skarbu państwa.
    Jan Bobrek był jednym z trzech - obok Arkadiusza Grochulskiego i Zdzisława Marszałka - udziałowców BGM, jednej z najważniejszych firm w hierarchii paliwowej. Spółka - z pomocą innych firm - sprowadzała do Polski olej napędowy jako opałowy - omijając w ten sposób akcyzę i podatek VAT.
    Prokuratura zarzuca Bobrkowi m.in. działanie w zorganizowanej grupie przestępczej, stworzenie mechanizmu umożliwiającego wyłudzenia VAT i akcyzy, nakłanianie innych osób do zakładania fikcyjnych spółek i pranie brudnych pieniędzy.
    Oprócz niego akt oskarżenia objął 17 osób. Ta grupa - zdaniem prokuratury - wyprała w ciągu 16 miesięcy (1999 i 2000 r.) - 198 mln zł i spowodowała straty skarbu państwa w wysokości 277 mln zł.
    W listopadzie 2004 r. Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego na wniosek prokuratury zatrzymała czterech byłych i ówczesnych członków władz Rafinerii Trzebinia (większościowym udziałowcem jest PKN Orlen). Razem z nimi zatrzymano trzech przedsiębiorców. Wspomniani pracownicy rafinerii - w zamian za łapówki - mieli sprzedawać biznesmenom komponenty do paliwa bez akcyzy. Wszyscy zatrzymani otrzymali zarzuty, m.in. prania brudnych pieniędzy, poświadczenia nieprawdy w dokumentach, łapownictwa.
    Obecnie były prezes BGM odpowiada przed sądem w Krakowie.Teoretycznie grozi mu 10 lat więzienia i solidarne naprawienie całej szkody, czyli 277 mln zł. Samoukaranie byłoby więc łagodniejszą karą. Podobnie myślą niektórzy inni oskarżeni. Od kwietnia tego roku, na czternastu już przesłuchanych - pięciu złożyło wnioski o dobrowolne poddanie się karze.
    - Jednak ani prokuratura, ani sąd nie ustosunkowały się jeszcze do propozycji dobrowolnego poddania się karze. Będzie to przedmiotem rozważań sądu po zakończeniu przesłuchań wszystkich oskarżonych - mówi sędzia Andrzej Almert, rzecznik Sądu Okręgowego w Krakowie.
    Niektórzy oskarżeni odwołują złożone w śledztwie zeznania. Starają się zwłaszcza przekonać sąd, że nie działali w grupie przestępczej.

« Powrót


Ten artykuł nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Aby dodać swój komentarz powinieneś się zalogować.

.