mafiapress
START | RSS | Kody Dostępu | Rejestruj
 
Działalność przestępcza | Broń
24.04.2006

BROŃ - POCHODZENIE

Z oczywistych względów, przestępcy nie mogą pozwolić sobie na legalne nabywanie i dysponowanie bronią palną. Na potrzeby "rynku" wytworzyła się specjalna "gałąź", której zadaniem jest jedynie dostarczanie broni.

Pochodzenie broni.

- Broń pochodzenia wojennego.
- Broń nielegalnie wyprodukowana (tzw., samoróbka).
- Broń ostra, przerobiona z broni gazowej.
- Broń skradziona.
- Broń pochodząca z jednostek wojskowych.
- Broń pochodząca z przemytu.

                              Broń pochodzenia „wojennego”.


    Na początku lat 90-ych, gdy nielegalny rynek broni nie był jeszcze rozbudowany, wiele sztuk broni pochodziła z domowych warsztatów. Były to prymitywne pistolety, lub wyremontowana broń, pochodząca z okresu I lub II wojny światowej. Faktem jest, że po wielu latach przebywania w ziemi, broń zazwyczaj nie nadaje się do użytku, ale nierzadko jeszcze na przełomie lat 80-90, można było kupić od kolekcjonerów lub hobbystów, działającego stena czy parabellum. Problem niedziałającej broni rozwiązywano też w inny sposób. Wytrwały ślusarz może ją skompletować, cierpliwie zbierając poszczególne części.
    Kolekcjonerzy militariów, hobbyści, jeśli zbierają broń i materiały wybuchowe tylko dla siebie, a do tego potrafią się obchodzić ze znalezionym arsenałem, to są stosunkowo niegroźni. Posiadają oni mapy, pochodzące z czasów wojny. Wiedzą gdzie znajdowały się arsenały, bunkry, fabryki broni. Gdzie są pochowani żołnierze, gdzie stoczono bitwę czy potyczkę. Poszukiwacze posługują się specjalnymi wykrywaczami, które potrafią odnaleźć nabój nawet na głębokości do 1.5 m. Do częstych znalezisk należą m.in.: granaty ręczne, łuski, naboje, miny, pordzewiałą broń ręczną, czasami znajduje się niewypały i pociski, które według kolekcjonerów nie stanowią wartości handlowej ani historycznej i dlatego zazwyczaj się je porzuca. Prawdziwą natomiast gratką okazuje się znalezienie dobrego moździerza, czy tzw. pancerszreka (niemiecka wersja bazooki).
Kolekcjoner staje się wtedy niebezpieczny, kiedy zaczyna współpracować z gangsterami. Kiedy „zaczyna tracić kontrolę” nad swoimi zbiorami. Często robi to nieświadomie, sprzedając np nieznanym osobom swoje znaleziska. Fragment historycznego pistoletu, sam w sobie jest niegroźny, ale w rękach dobrego ślusarza, może być głównym elementem pistoletu. To samo się tyczy pocisków czy niewypałów. Pirotechnik amator jest w stanie rozbroić stary pocisk, wybrać z niego proch, a następnie sprzedać go „ludziom z półświatka”. Wielu kolekcjonerów to rusznikarze, którzy są w stanie naprawić i przechować niemal każdy model broni. Najgorsze jest to, że często trudno jest odróżnić kolekcjonera od handlarza bronią. Zazwyczaj właściciele arsenałów tłumaczą się, że są kolekcjonerami, a broń posiadali w dobrej wierze lub, że nie wiedzieli, że handel bronią jest zakazany.
    W latach 90-ych, odkryto m.in.: karabin samopowtarzalny z obciętą lufą, przerobiony z karabinu wyprodukowanego w 1944 r., pistolet magnum z końca XIX w., pistolet niemieckiego oficera parabellum, pistolet VIS, karabin rosyjskiej kawalerii Mosin, karabin Mauser.



Strona: 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | następna »

« Powrót


Ten artykuł nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Aby dodać swój komentarz powinieneś się zalogować.

.