mafiapress
START | RSS | Kody Dostępu | Rejestruj
 
Charakterystyka | Mafia Implikacje
24.04.2006

ALEKSANDER GAWRONIK - SENATOR I

W 1978, po złożeniu legitymacji partyjnej został zwolniony z funkcji dyrektora przedsiębiorstwa państwowego. Wcześniej przez blisko miesiąc był etatowym pracownikiem SB. Potem prowadził kurnik, pieczarkarnie, warsztat samochodowy, biuro pisania podań.

    Z ustaleń "Rzeczpospolitej" wynika, że ItalmarCa reprezentowana przez Gawronika kupowała papierosy od firmy z Zielonej Góry, płacąc jej tylko cenę netto (bez podatku VAT). Gawronik obiecywał zapłacić różnicę po zrefundowaniu podatku VAT przez urząd skarbowy. Urząd wstrzymał jednak wypłatę, ponieważ zakwestionował część dokumentacji. Przez kilka miesięcy zielonogórska firma skredytowała Gawronika na ok. 8 mln zł i sama wpadła w kłopoty finansowe (zalega dostawcy z płatnościami za część towaru). Papierosowi" wierzyciele zaczęli się zgłaszać m.in. do Kolasińskich z żądaniami zapłaty. Kolasińscy próbują się od tego odcinać, odsyłając wierzycieli do KG Fund, jednak może się okazać, że ten dodatkowy dług obciąży właśnie ich. Z nieoficjalnych informacji wynika, bowiem, że ItalmarCa znowu zmieniła właściciela. Nie wiadomo dokładnie, do kogo teraz należy, ponieważ w katowickim sądzie rejestrowym nie można wejrzeć w akta spółki, bo "są u sędziego” Z ustaleń Urzędu Celnego w Rzepinie wynika, że cześć dokumentów potwierdzających eksport papierosów przez Italmarkę została sfałszowana, a podrobione czeki służyły do wysuwania wobec urzędu skarbowego żądania refundacji milionowego podatku VAT, za towar rzekomo sprzedany cudzoziemcom. Formy oszustw były różne. Z informacji "RP" wynika, że na zlecenie Gawronika zostały m.in. wydrukowane czeki, które miały posłużyć do oszukania urzędu skarbowego. Część czeków została tak wydrukowana, że przy wypełnianiu nie dokonuje się samokopiowanie. Po rozerwaniu podwójnego dokumentu na jednej stronie pozostaje oryginalna pieczątka i podpis celnika, a na drugiej można wpisać dowolną wartość rzekomo sprzedanych obcokrajowcowi papierosów i zażądać refundacji VAT (…) Urząd Celny w Rzepinie zawiadomił Prokuraturę Rejonową w Słubicach o przestępstwie uszczupleń celno-podatkowych, których dopuściła się spółka ItalmarCa, handlująca papierosami. Szef Prokuratury Rejonowej w Słubicach, w sprawie wyłudzenia podatku VAT przez spółkę ItalmarCa wszczęte jest śledztwo. - Chodzi o milionowe kwoty (…)
    Na zlecenie Prokuratury Rejonowej w Słubicach dokonano przeszukań w biurach i magazynach firmy w pobliżu przejścia granicznego. Zabezpieczono m.in. dokumenty, w tym czeki z fałszywymi pieczątkami, komputery i kasy fiskalne. Najprawdopodobniej obie sprawy zostaną połączone i jedno duże śledztwo w sprawach dotyczących nadużyć w spółce ItalmarCa będzie prowadzone przez CBŚ KGP pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Katowicach.
    W maju 2001 r. Adam Rapacki, zastępca komendanta głównego policji, na łamach „GW”, na pytanie – Jak Gawronik trafił do mafii pruszkowskiej? Odpowiedział: - „Kontakty z gangsterami pruszkowskimi miał od dawna, od połowy lat 90. W tamtym czasie świetnie prosperowała jego sieć przygranicznych kantorów, którą zbudował kilka lat wcześniej. A dla grup zorganizowanej przestępczości granice zawsze stanowiły eldorado. Gangi w dużej mierze żyły z przemytu papierosów i alkoholu. Wszyscy zaś, którzy mieli jakieś interesy w pobliżu naszej zachodniej granicy, musieli wcześniej czy później trafić do kantorów Gawronika. Tam, więc ludzie mafii poznali go i nawiązali pierwsze luźne kontakty. Wkrótce ludzie „Pruszkowa” zaczęli kręcić się bliżej Gawronika. Pomyśleli, że facet, który jest obeznany z prowadzeniem różnych interesów, może być bardzo cennym partnerem.”
    Dzień po aresztowaniu Aleksandra Gawronika, Leszek Goławski, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Katowicach, powiedział oficjalnie, iż m.in. „Pan Gawronik, współpracował z „Pershingiem”.



Strona: « poprzednia | 1 | 2 | 3 | 4 | 5

« Powrót


Ten artykuł nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Aby dodać swój komentarz powinieneś się zalogować.

.